Spowolnienie na rynku amerykańskim w branży nowych technologii szczególnie mocno dotknęło specjalistów IT, którzy skorzystali z dobrodziejstw wizy typu H-1B, podjęli pracę w USA, a obecnie ją utracili.
Informatycy i prawnicy w Stanach Zjednoczonych coraz częściej stają się rywalami. Tym razem spór wybuchł wokół proponowanych zmian w przepisach prawa, dotyczących tajności informacji firmowych. Według firm informatycznych, nowe prawo godzi w innowacyjność realizowanych przez nie przedsięwzięć.
Mimo że od początku stycznia 2001 r. w Stanach Zjednoczonych pracę w firmach internetowych straciło prawie 90 tys. osób, jest to niewielki ułamek ogólnej liczby osób zatrudnionych.
Prognozy dotyczące zatrudnienia w branży zaawansowanych technologii na najbliższe trzy miesiące tylko w części nastrajają optymistycznie. Wszystko zależy od tego, czy prognozy te analizuje pracodawca czy poszukujący pracy.
Z Michałem Harężlakiem, pracującym w USA - wolnym strzelcem, specjalizującym się w dziedzinie projektowania rozproszonych systemów komputerowych, rozmawia Edyta Popiołek.
Przysłuchując się opiniom osób związanych z informatyką, nietrudno zauważyć, że koncern z Redmond jest jedną z najbardziej znienawidzonych firm na świecie, lecz także jedną z najbardziej podziwianych korporacji branży IT. O zatrudnieniu w nim marzą tysiące informatyków z całego świata.
Praca w kwaterze głównej Microsoftu jest bardzo obciążająca. Nigdy nie było to jednak aż tak stresujące, jak głoszą niektóre plotki - przekonują polscy programiści, pracujący nad Windows 2000.