
| Brakuje specjalistów ds. zabezpieczeń | 28.12.2006 11:09
|
Na rynku brakuje wykwalifikowanych specjalistów ds. zabezpieczeń - wynika z raportu przygotowanego na zlecenie firmy McAfee przez Jonathana Liebenau'a z London School of Economics. Ten niedobór sprawia, iż wiele firm nie jest w stanie sprostać wymaganiom z zakresu bezpieczeństwa, stawianym przez lokalne regulacje prawne.
Daniel Cieślak
Spostrzeżenia zawarte w raporcie dotyczą przede wszystkim amerykańskiego rynku, jednak jego autor przypomina, iż wprowadzeniem regulacji podobnych do tych obowiązujących w USA zainteresowanych jest wiele innych krajów. Chodzi np. o wymóg publicznego informowania o naruszeniu bezpieczeństwa (słynna ustawa SOX (Sarbanes-Oxley)). Jonathan Liebenau zwraca uwagę, iż w połowie 2006 r. informacje o naruszeniu zabezpieczeń w USA pojawiały się z częstością od 8 do 10 zdarzeń na tydzień. Jak dotąd, przypadki naruszenia zabezpieczeń dotyczyły niemal 94 milionów "rekordów" zawierających poufne dane osobowe.
Problem w tym, że z uwagi na brak odpowiedniej liczby wykwalifikowanych specjalistów wiele firm nie jest w stanie sprostać wymaganiom stawianym im przez przepisy. Z raportu dowiadujemy się m.in. że koszty monitorowania i zachowywania zgodności z przepisami często skutkują brakiem zasobów w obszarze zwalczania rzeczywistych zagrożeń dla bezpieczeństwa. Zdaniem Jonathana Liebenau'a, wiele firm ma trudności w spełnieniu nakładanych na nie obowiązków. "Rozumiemy ustawę SOX (Sarbanes-Oxley) i korzyści z niej płynące, ale w praktyce i tak robimy jedynie to, co możemy" - komentuje jeden z menadżerów IT, z którym rozmawiał autor raportu.
"Również na polskim rynku dostrzegamy coraz większe zainteresowanie ze strony bardzo dużych firm, szczególnie z sektorów finansowego i telekomunikacji mechanizmami wymuszania zgodności z normami bezpieczeństwa. W większości są to polskie oddziały międzynarodowych korporacji, w których trwa właśnie proces implementacji takich norm jak SOX (Sarbanes-Oxley), czy ISO. Coraz częściej są to również duże firmy o wyłącznie polskich korzeniach, a szczególnie banki" - komentuje Robert Żelazo, dyrektor generalny McAfee Polska. "Presja, jakiej zaczynają doświadczać te korporacje ze strony coraz surowszych przepisów prawa powoduje często, iż do zadań wymuszania zgodności z normami delegowane są osoby odpowiedzialne dotąd wyłącznie za ochronę przed atakami. Może to w oczywisty sposób osłabić bezpieczeństwo informatyczne firmy" - dodał dyr. Żelazo.
Pozostałe aktualności:
Centrum badawczo-rozwojowe ESET znowu rekrutuje
Producent systemów antywirusowych szuka kolejnych 20 osób do pracy w swoim krakowskim biurze Research & Development. Firma poszukuje programistów i analityków zagrożeń.
Pracownicy tymczasowi głównie w produkcji
Jak wynika z raportu Ciett Economic Report 2011, w krajach Europy Zachodniej na rynku pracy tymczasowej pierwsze skrzypce gra sektor usług. W Polsce trzy czwarte kontraktów dotyczy stanowisk produkcyjnych.
Za pracą do Niemiec za 15 tys. zł miesięcznie
Wraz z otwarciem nowych rynków pracy po 1 maja 2011 r., 24% przebadanych przez HAYS polskich specjalistów i menedżerów chce wyjechać do Niemiec, 20% do Szwajcarii, a 12% do Austrii - wynika z najnowszych badań firmy rekrutacyjnej HAYS Poland.
Jak wysokie są zarobki informatyków
Średnie wynagrodzenie osób pracujących w dziale IT wyniosło w lutym 2011 r. 5,1 tys. zł brutto - wynika z badań firmy rekrutacyjnej Bank Danych o Inżynierach. To nieco więcej niż miesiąc wcześniej. Analitycy rynku zauważają jednak, że pensje pracowników działów IT są bardzo zróżnicowane w zależności od stanowiska i umiejętności.
Polskie centra usług obawiają się fali emigracji do Niemiec
W maju 2011 r. Niemcy otworzą rynek pracy dla Polaków i innych obywateli nowych krajów Unii Europejskiej. Już teraz niemieckie firmy kuszą młodych, wykwalifikowanych pracowników z Polski.
|