Informatycy i prawnicy w Stanach Zjednoczonych coraz częściej stają się rywalami. Tym razem spór wybuchł wokół proponowanych zmian w przepisach prawa, dotyczących tajności informacji firmowych. Według firm informatycznych, nowe prawo godzi w innowacyjność realizowanych przez nie przedsięwzięć.
Prawnicy przekonują, że nowe prawo zakazuje jedynie utajniania umów szkodliwych dla społeczeństwa, a nie powoduje ujawniania tajemnic handlowych. Nowa ustawa ma się przyczynić do nagłaśniania takich spraw, jak niedawne defekty opon w fordach, sprzedaż wody pitnej z zawartością toksycznych chemikaliów itp. Ma temu służyć proponowany zakaz utrzymywania przez sąd w tajemnicy informacji, na podstawie których firma została pozwana do sądu. Dotychczas często zdarzało się, że firmy prosiły o zachowanie tych informacji w tajemnicy, a sąd musiał tego przestrzegać. Dzięki wprowadzanym zmianom opinia publiczna będzie informowana o nadużyciach popełnianych przez firmy bez możliwości ich utajnienia dzięki ugodom sądowym.
Przeciwnicy tej ustawy, zwłaszcza firmy z branży IT, twierdzą, że proponowane w niej zmiany idą zbyt daleko, powodując, że "firmowe sekrety będą ogłaszane całemu światu". Aby tego uniknąć, firmy będą musiały udowadniać, że każda informacja typu: biznes plan, test oprogramowania, metoda produkcji i wyniki badań mają specjalny status tajemnicy handlowej, inaczej będą je musiały upublicznić.
Według firm informatycznych, nowe prawo przyczyni się do osłabienia ekonomicznego Kalifornii, która przeżywa już kłopoty związane z dostawami energii. Głównym argumentem firm informatycznych jest jednak fakt, iż ta ustawa zahamuje rozwój nowych pomysłów i technologii, gdyż firmy, obawiając się możliwości podania wyników tajnych badań do publicznej wiadomości, będą ostrożniejsze w podejmowaniu decyzji o inwestycjach w rozwój badań.
Rzeczywistym skutkiem tej ustawy wydaje się wzmocnienie ochrony praw konsumenta. Ubocznym skutkiem może być jednak osłabienie gospodarki kalifornijskiej. Jeżeli firmy informatyczne zdecydują, że obowiązujące tam prawo jest dla nich niewygodne... przeniosą Dolinę Krzemową do innego stanu.