Stowarzyszenie Technologii Informacyjnych Kanady przeprowadziło badania na temat najbardziej poszukiwanych w przyszłości zawodów i umiejętności w branży IT. Wynika z nich, że zwiększy się zapotrzebowanie m.in. na kierowników projektów, programistów oraz konsultantów technicznych.
Pojęcie "nowa gospodarka" zrobiło bardzo szybko zawrotną karierę. Popularność tego wyrażenia spowodowała, że nikt nie zastanawia się już nad jego znaczeniem. A przecież nowa gospodarka rządzi się starymi prawami. Dla jej powodzenia górnicy nadal muszą wydobywać węgiel, wytwórcy produkować, a usługodawcy świadczyć usługi. Z pomocą przychodzi im jednak nowoczesna technologia. Oczywiście, w związku z jej wprowadzeniem, niektóre profesje będą mniej potrzebne, a inne bardziej. Eksplozja technologii informacyjnych spowodowała, że coraz bardziej potrzebni są pracownicy, którzy potrafią stworzyć, zainstalować i obsłużyć aplikacje internetowe. To oni - pomimo chwilowego załamania rynku - będą bardzo dobrze wynagradzani i pożądani w firmie.
W badaniach ankietowych Stowarzyszenia Technologii Informacyjnych Kanady wzięły udział takie koncerny, jak IBM, Compaq, Bell Mobility, Oracle, NCR, Nortel Networks i Microsoft, zatrudniające w Kanadzie ok. 80 tys. pracowników. Z ich odpowiedzi wynika, że w najbliższej przyszłości najbardziej będą potrzebni kierownicy projektów, programiści, konsultanci techniczni, projektanci stron WWW oraz inżynierowie systemów. Wśród poszukiwanych umiejętności na pierwszym miejscu znalazły się: wdrażanie i zarządzanie systemami obsługi klienta oraz obsługa serwerów, a także budowanie i zarządzanie bazami danych oraz programowanie w języku Java i C++.
Badania tego typu, jak przeprowadzone przez Stowarzyszenie Technologii Informacyjnych Kanady, mają pomóc w prognozowaniu trendów na rynku pracy, a w związku z tym także potrzeb szkoleniowych i edukacyjnych. Brak takiego monitoringu prowadził często do "nadprodukcji" osób posiadających pewne umiejętności czy wiedzę oraz wydawania publicznych pieniędzy na kształcenie nieprzydatnych dla gospodarki specjalistów.
Prowadzenie tego rodzaju badań ma ustrzec w przyszłości państwa od ponoszenia tych kosztów, a przyszłym pracownikom pomóc w wyborze poszukiwanego na rynku kierunku studiów i zawodu.