Kilku pracodawców w ciągu kilku lat to niezły sposób, by szybko zdobyć różnorodne doświadczenia zawodowe. To również dobry sposób uniknięcia znużenia pracą w jednym miejscu, pod warunkiem że nowego pracodawcę można znaleźć w ciągu kilku dni. W czasach zwalniającej gospodarki warto tak wybierać pracodawcę, by nie nużyć się zbyt szybko, bo może nie być drogi ucieczki.
Częste zmiany pracy są dla wielu informatyków dobrym sposobem na szybki awans i wyższe wynagrodzenie. Pytanie, czy trudniejsza sytuacja na amerykańskim rynku pracy pozwoli im na to, by w dalszym ciągu dyktowali pracodawcom warunki?
Paul Ziv jest doskonałym przykładem skoczka. W ciągu ostatnich pięciu lat zmieniał miejsce pracy sześciokrotnie. Co ciekawe, pomimo tego nie osiągnął znacznie wyższego poziomu zarobków. Od kwietnia 1997 r. do chwili obecnej jego wynagrodzenie oscyluje wokół 65 tys. USD rocznie. Jedynie pierwsza zmiana pracy pozwoliła mu na przeskoczenie z 32 tys. na 70 tys. USD rocznie. Dlaczego Paul tak często decydował się na zmianę pracy? Chciał bardziej skoncentrować się na technologii Lotus Notes i potrzebował więcej pieniędzy. Obawiał się o stabilność obecnego miejsca zatrudnienia i jednocześnie oczekiwał wyższego poziomu świadczeń dodatkowych (np. ubezpieczenie zdrowotne, plany emerytalne), ze względu na rodzinę. Czuł, że przestał się już rozwijać, a jednocześnie dział zarządzania zasobami ludzkimi odmówił przyznania mu podwyżki. Chciał mieć lepszy kontakt z czystą technologią i jednocześnie ponosić mniejszą odpowiedzialność. Obserwując pracowników działów rekrutacji, doszedł do wniosku, że są głupi i nieprofesjonalni, a on jest w stanie wykonywać ich pracę o wiele lepiej.
Może nad tym ostatnim uzasadnieniem warto zastanowić się nieco dłużej. Wygląda na to, że pracodawcy skazują się na skoczków na własne życzenie, weryfikując ich umiejętności techniczne, a pomijając cechy osobowości. Jednocześnie zbyt często traktują "ścieżki kariery" jako odpowiedź na potrzebę rozwoju pracowników. "Przedsiębiorstwa mówią o rozwoju kariery, ale oferują pracownikom wyłącznie możliwość rozwoju w linii prostej, zgodnie z pierwotnymi zainteresowaniami pracownika i funkcją, jaką początkowo pełni w organizacji. Osobom o różnorodnych zainteresowaniach, umiejętnościach i doświadczeniach te możliwości wydają się bardzo ograniczone" - mówi Lisa Jenkins, pracująca jako inżynier softwareowy dla jednej z dużych firm telekomunikacyjnych. Jej zdaniem, nadrzędną przyczyną częstych zmian pracy jest poszukiwanie możliwości rozwoju zawodowego i nowych wyzwań, a nie pogoń za pieniędzmi.
Lisa przyznaje, że jej firma oferuje jej w tym momencie możliwość rozwoju, pozwala na naukę nowych umiejętności. Paul również jest zdania, że praca specjalisty ds. rekrutacji w firmie Computerjobs.com pozwoliła mu na zdobycie wartościowych doświadczeń, ale w tej chwili pracuje już na stanowisku specjalisty ds. zawartości witryny internetowej. Pocieszające - w tej samej firmie. Lubi to, co robi, i wierzy w produkt swojej firmy. Zostanie w niej tak długo, jak długo będą pojawiać się nowe wyzwania.
1 2 >>>