Pytanie: Czy firma, która opłaca pracownikowi szkolenia ( w moim przypadku kursy językowe), może żądać od niego podpisania zobowiązania, w myśl którego nie odejdzie on z pracy przed upływem dwóch lat od daty ukończenia kursu? Zgodnie z takim zobowiązaniem pracownik może opuścić firmę tylko pod warunkiem zwrotu kosztów poniesionych na cele edukacyjne przez pracodawcę. Czy podpisanie takiego zobowiązania przez pracownika w dobrej wierze, tzn. z chęcią pozostania w firmie przez następne dwa lata, ale niedotrzymanie jego warunków z przyczyn w tej chwili nie do przewidzenia, może być potem podstawą do skierowania przez pracodawcę sprawy do sądu przeciwko pracownikowi, jeżeli odmówi on pokrycia kosztów nauki?
Pracodawca, który zamierza finansować szkolenia pracownika, może przedtem zobowiązać go do podpisania odpowiedniej umowy określającej prawa i obowiązki obu stron, okres, przez który pracownik będzie nią związany, oraz koszt szkolenia, a także okoliczności, w jakich pracownik musi zwrócić koszty kursu.
Pracodawca może zażądać zwrotu kosztów szkolenia w następujących przypadkach:
- pracownik sam rozwiąże umowę o pracę za wypowiedzeniem,
- rozwiązanie umowy o pracę następuje bez wypowiedzenia z winy pracownika.
To, że pracownik podpisuje taką umowę w dobrej wierze, tzn. z chęcią pozostania w firmie przez wymagane dwa lata, jest oczywiste. W przeciwnym razie powinien sam pokryć koszt kursu. W związku z tym pracodawca prawie zawsze będzie mógł wystąpić do sądu z powództwem o zwrot kosztów szkolenia, jeśli pracownik nie dotrzymał postanowień umowy i przed upływem terminu (w tym przypadku dwuletniego) postanowił zmienić pracę.
Wyjątkowo pracownik, który sam rozwiąże umowę o pracę za wypowiedzeniem, nie będzie zwracał kosztów szkolenia, jeśli posiada orzeczenie lekarskie, stwierdzające szkodliwy wpływ wykonywanej pracy na jego zdrowie, a pracodawca nie przeniósł go na inne stanowisko.
Pracodawca nie może żądać zwrotu kosztów od pracownika, jeśli dalsze zatrudnienie pracownika jest wykluczone ze względu na jego inwalidztwo.
Na pytania odpowiada Jarosław Ładny, prawnik kancelarii prawniczej "Winiarscy" s.c.
Informacje zawarte w odpowiedzi nie są opinią prawną w rozumieniu Ustawy o radcach prawnych i Prawa o adwokaturze.