Brak oddziałowegoDepartament Informatyki dzieli się na cztery zespoły: analityków i programistów, zarządzania siecią, operatorów AS/400 i bankowości elektronicznej. Fortis Bank nie zatrudnia informatyków w oddziałach, a jedynie w centrali i biurach regionalnych. "Mam złe doświadczenia z tzw. informatykami oddziałowymi. Wolę, aby ludzie pracowali wspólnie w biurach regionalnych. W oddziałach pojawiają się rzadko: tylko w razie awarii" - tłumaczy Jaromir Pelczarski. Co dwa tygodnie wszyscy pracownicy Departamentu Informatyki spotykają się w centrali. Omawiane są bieżące projekty, kierownicy zespołów przedstawiają raporty. Programiści i analitycy, podobnie jak operatorzy AS/400, pracują głównie w centrali banku. Zespół bankowości elektronicznej jest rozrzucony po całym kraju - jego pracownicy ciągle przemieszczają się, instalując sprzęt i oprogramowanie do bankowości elektronicznej u klientów, usuwają awarie itd. Podobnie wygląda praca zespołu zarządzania siecią, od którego wymaga się największej dyspozycyjności. Fortis Bank płaci za nadgodziny zgodnie z kodeksem pracy, ale wyłącznie w uzasadnionych sytuacjach, np. w razie awarii czy ważnego projektu. Pracownicy są zachęcani dokorzystania z urlopów wypoczynkowych. "Pracujemy dużo, ale staramy się zachować równowagę. Przemęczeni ludzie nie pracują wydajnie" - mówi Jaromir Pelczarski.
Kierownicy komórek informatycznych w biurach regionalnych mają obowiązek comiesięcznego przedstawiania raportów stanu realizacji celów oraz kosztów ich realizacji liczonych wg metodologii ABC (Activity Based Costing). "Staram się zarządzać przez cele, gdyż ta metoda się sprawdza" - mówi Jaromir Pelczarski. Raz na pół roku w całym banku odbywa się ocena okresowa. "W naszym departamencie na podstawie ocen okresowych prowadzimy dodatkowo ranking pracowników. Nigdy się nie zdarzyło, żeby ta sama osoba była kolejny raz na ostatnim miejscu" - tłumaczy szef informatyki Fortis Banku.
Oprócz pieniędzySzkolenia w Fortis Banku są ściśle powiązane z wykonywaną pracą. Specjaliści korzystają zazwyczaj z zewnętrznych szkoleń technicznych. Nic nie dzieje się jednak automatycznie. Zasadność szkolenia ocenia bezpośredni przełożony - zazwyczaj kierownik zespołu. "Pracownicy podchodzą do zagadnienia bardzo rozsądnie. Często np. wolą, aby bank opłacił im tylko egzamin, nie cały kurs inżynierów Microsoftu" - przekonuje Jaromir Pelczarski. Oprócz szkoleń formalnych, bank zapewnia możliwość nieformalnego podnoszenia kwalifikacji, zwłaszcza w formie testowania najnowszych technologii. "W kontraktach staramy się umieszczać klauzule zobowiązujące dostawców do przeszkolenia naszych ludzi i dostarczania nowszych wersji do testowania. Pracownicy bardzo sobie cenią taką możliwość" - mówi Jaromir Pelczarski.
Jednym ze sposobów motywowania pracowników banku jest obdarzanie ich zaufaniem i przekazywanie im większej odpowiedzialności. Bank stara się pozyskiwać kierowników spośród własnych pracowników. Każdy z pracowników, o ile wyrazi taką chęć, może zostać kierownikiem projektu. Pracownicy mogą także przemieszczać się między zespołami. Objęcie funkcji kierowniczej uprawnia do szkoleń związanych z zarządzaniem ludźmi, motywowaniem i oceną pracowników. Większość szkoleń "miękkich" prowadzi współpracująca na stałe z Fortis Bankiem firma Human Factor. Bank może także finansować różnego rodzaju kursy, np. języka angielskiego czy studia podyplomowe MBA.
<<< 1 2 3 >>>