Atrakcyjne zarobki, akcje jednej z najbardziej dochodowych amerykańskich firm, a przy tym rodzinna atmosfera - oto czynniki, które przyciągają informatyków do pracy w gdańskim Intel Technology Poland.
Chodząc po gdańskim oddziale firmy, można odnieść wrażenie, że jesteśmy na jednym z zachodnich uniwersytetów. Czytelnia i dziesiątki pokoi, zapełnione pochłoniętymi dyskusją młodymi, swobodnie ubranymi, ludźmi. Tylko zamykane magnetycznie drzwi przypominają o tym, że znajdujemy się w ośrodku badawczo-rozwojowym, gdzie testowane są zaawansowane technologicznie oprogramowanie i sprzęt. Gdański oddział największego światowego producenta procesorów ma dość nietypowe zadanie. Zatrudnieni w nim informatycy i inżynierowie zajmują się projektowaniem oprogramowania dla produktów Intela, dedykowanych dla działalności e-biznesowej. Jest jednym z 3 europejskich i niespełna dziesięciu światowych centrów zajmujących się produkcją tego typu produktów. Intel Technology Poland to firma nietypowa także z innego względu. Słysząc o amerykańskich korporacjach, z reguły przychodzi nam na myśl praca po kilkanaście godzin na dobę i bezwzględny wyścig szczurów. Tymczasem przejęty przez Intela niemal dwa lata temu gdański Olicom nie stracił nic ze swojego familijnego charakteru, mimo że zatrudnia już prawie 150 osób, z których wiele pamięta jeszcze czasy, gdy firma była częścią amerykańskiego Crosscommu, a następnie duńskiego Olicomu.
Intelizacja
Intel Technology Poland
 Lokalizacja: Gdańsk
Prezes: Leszek Pankiewicz
Kierownik ds. zarządzania zasobami ludzkimi: Lidia Środek
Zatrudnienie ogółem: 145
|
Przejęcie Olicom Poland przez Intela wiązało się z ogromnym stresem. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, kto chce kupić gdański oddział firmy. "Pamiętam pierwsze spotkanie z nowym inwestorem. Większość z nas przyszła w eleganckich strojach. Nagle na scenę weszło dwóch niepozornie wyglądających ludzi w T-shirtach, którzy nieśli ogromne kartonowe pudła. Były w nich firmowe podkoszulki Intela. Ubraliśmy się w nie wszyscy i nagle okazało się, że stanowimy całość. Chyba wszyscy w tym właśnie momencie pomyśleliśmy, że nie będzie źle z tym Intelem" - opowiada Lidia Środek, kierownik ds. zarządzania zasobami ludzkimi. Szybko zrozumiano, że - mimo nowego właściciela - firma nie zmieni swojego charakteru. Nadal będzie zajmować się projektowaniem oprogramowania dla sprzętu sieciowego. Pozostanie również dość niezależnym i samodzielnym ośrodkiem badawczo-rozwojowym. "Przejęcie przez Intela sprawiło, że staliśmy się częścią ogromnej i rozwijającej się błyskawicznie korporacji. Nieporównywalnie wzrosły nasze perspektywy, a także szanse rozwoju zawodowego każdego z pracowników" - mówi Leszek Pankiewicz, prezes Intel Technology Poland.
Zmiany wprowadzone przez Intela, zwane przez pracowników intelizacją, okazały się niewielkie. W ciągu kilku miesięcy każdy z pracowników musiał odbyć kilka szkoleń, dotyczących m.in. organizacji korporacji, a także ochrony wartości intelektualnych Intela. Najwięcej zmian dotyczyło sfery zarządczej. Koncern wprowadził do gdańskiej firmy pewne korporacyjne zasady związane m.in. z komunikacją wewnętrzną. Kilka razy w roku pracownicy firmy spotykają się z zagranicznymi menedżerami, kierującymi działem rozwiązań dla e-biznesu. Podczas tych mityngów poznają strategię Intela na najbliższe lata, zadają pytania dotyczące działań firmy.
Źródło: Raport
Computerworld "Najlepsze miejsca pracy", grudzień 2000".
1 2 >>>