Wartość teoriiPracodawcy biorą pod uwagę poziom uczelni, którą kandydat ukończył, i dodatkowe umiejętności, które posiada. By otrzymać bardzo interesującą i intratną pracę, nie trzeba legitymować się dyplomem wyższej uczelni zagranicznej - polskie uczelnie oceniane są coraz wyżej. W przypadku informatyków sytuacja jest jednak nieco inna, gdyż często poszukiwani są pracownicy o bardzo wąskiej specjalizacji, doskonałej znajomości praktycznej jednego lub dwóch programów. Selekcja ofert dokonywana jest pod tym kątem, a wykształcenie kandydata nie odgrywa decydującej roli.
Oczywiście w trudniejszej sytuacji znajdują się świeżo upieczeni absolwenci, którzy nie mogą pochwalić się żadnym doświadczeniem zawodowym. "W takim przypadku warto zamieścić w CV wszystkie przykłady aktywności pozazawodowej, które mogą świadczyć o odpowiednich na dane stanowisko predyspozycjach" - podpowiada konsultantka z SMG/KRC. -"Może to być wygrana w uczelnianym konkursie lub prowadzenie obozu harcerskiego, coś, co pokaże kandydata w korzystnym świetle".
Istotne detaleCV jest podstawowym narzędziem pierwszego etapu oceny i selekcji kandydatów przez pracodawców, którzy zazwyczaj nie dysponują nadmiarem wolnego czasu i często kierują się pierwszym wrażeniem. Dlatego w formę CV warto nieco zainwestować. "Zwykle pracodawcy poświęcają tylko 10 do 20 sekund każdemu CV. To oczywiste, że pracodawca rozpocznie lekturę sterty białych ofert od przejrzenia kartki kremowej" - stwierdza Joanna Dulmiak. Oczywiście, nawet interesująca forma CV nie uratuje kandydata, który nie może pochwalić się ciekawym doświadczeniem, wykształceniem lub umiejętnościami.
Forma CV nie kończy się na odpowiedniej kartce papieru. Nie ubarwiając nadmiernie rzeczywistości, można pokazać się pracodawcy w korzystnym świetle wykorzystując CV funkcjonalne, zamiast rozpowszechnionego CV chronologicznego. CV funkcjonalne koncentruje się na umiejętnościach i kwalifikacjach kandydata, a nie na historii jego wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Jest ono niezastąpione w przypadku osób często zmieniających pracę lub powracających na rynek pracy po długim okresie przerwy w zatrudnieniu, ponieważ pozwala przerwę lub częste zmiany pracy zatuszować. Trzeba jednak przyznać, że ta forma CV nie jest preferowana przez większość pracodawców, którzy potrafią wyczuć, że kryje się za nią kandydat z "podejrzaną" historią zatrudnienia.
Podejrzenia budzi również określanie przez kandydatów okresów zatrudnienia w kolejnych firmach w latach, a nie miesiącach. Pracodawca ma prawo przypuszczać, że kandydat, który w CV zamieścił informację "zatrudniony w firmie X w latach 1998-1999", tak naprawdę zatrudniony był od grudnia 1998 r. do stycznia 1999 r. Co oczywiście wyjdzie na jaw dopiero podczas rozmowy kwalifikacyjnej. A nikt nie lubi niemiłych niespodzianek.
<<< 1 2