Kolejna kłótnia z szefem. Nieustające, nietwórcze dyskusje z użytkownikami. Następne popołudnie zmarnowane na obowiązkowych, choć niepotrzebnych, szkoleniach. Dziesiątki innych codziennych problemów sprawiają, że każdy informatyk co najmniej raz na jakiś czas rozważa pomysł stworzenia własnej firmy.
Za podjęciem takiej decyzji przemawia najczęściej możliwość zdobycia niezależności bądź szansa na osiągnięcie sukcesu finansowego, porównywalnego z karierą informatyka w największym międzynarodowym koncernie. Przeciw - przykład setek niewielkich firm, które zakończyły żywot po kilku miesiącach działalności.
Firma inna niż wszystkie Stworzenie własnej firmy wymaga sporej odwagi i wytrwałości w pokonywaniu dziesiątek barier, które piętrzą się na drodze takich przedsięwzięć. Zazwyczaj podstawowym motywem takiej decyzji jest chęć zdobycia niezależności. Często idzie ona w parze z niechęcią i znużeniem wobec stosunków panujących w dużych firmach i stosowanymi w nich metodami zarządzania i motywacji.
"Praca na etat ma zawsze ograniczenia. Wynikają one czy to z usługowego charakteru działu informatyki, czy też ze strategii przyjętej w firmach branży IT. Większość firm teleinformatycznych ma pewne przygotowane i sprawdzone produkty, a cała praca ogranicza się do poprawiania błędów występujących w tych rozwiązaniach. Tym, co może drażnić, jest również lekceważący stosunek do klienta, prezentowany przez wiele firm usługowych" - mówi Michał Kopania z warszawskiej firmy Triger SK s.c., specjalizującej się w tworzeniu rozwiązań dla kancelarii prawnych oraz systemów do handlu elektronicznego.
Wielu informatyków zakłada firmy z przyczyn finansowych. Pracując na własną rękę, nie mają właściwie żadnych ograniczeń. Przy wysokim popycie na usługi mogą zarobić więcej niż na etacie w jakiejkolwiek firmie. W przypadku mniejszych miast założenie własnej firmy okazuje się często jedynym sposobem na wykonywanie ciekawego zajęcia. Pracy zazwyczaj lepiej płatnej niż etat.
"Informatyk rozpoczynający karierę w Toruniu i jego okolicach może liczyć na pensję w granicach 800 zł netto. Prowadząc własną działalność usługową, nietrudno zarobić więcej" - twierdzi Maciej Kwiatkowski, założyciel firmy STS s.c. w Toruniu. Oczywiście w stolicy sytuacja jest często diametralnie różna. Rezygnujący z etatu specjalista musi liczyć się z gwałtownym, często nawet 50-proc. spadkiem swoich dochodów. W perspektywie ma jednak zawsze zarobki kilkunastokrotnie wyższe od średniej krajowej.
Zabójczy rozruch Zanim to jednak nastąpi, musi pokonać wiele barier, wynikających przede wszystkim z braku modelu finansowania tego typu działalności. Do założenia własnej firmy potrzeba co najmniej kilku, kilkunastu tysięcy złotych na inwestycje w sprzęt czy licencje na oprogramowanie. Ponadto każda, nawet najmniejsza spółka generuje pewne koszty operacyjne, związane chociażby z obsługą finansową firmy czy rachunkami za telefon. Trzeba się również liczyć z tym, że przynajmniej pierwsze miesiące działalności nie przyniosą dochodów.
1 2 3 4 >>>