idg.plJob Universe - strona główna   KONTAKT
O NAS
REKLAMA
OFERTY PRACY
 
 
 
3
ofert pracy
0
z ostatnich
24 godzin



w ofertach pracy
w pozostałych
wynagrodzenia
artykuły
serwis prawny
profile pracodawców
praca za granicą

Newslettery

Aktualności
Poszukujący
pracy
Pracodawcy
Wersja:
html  txt
Opis list

Nasi Partnerzy

Internetowe
giełdy pracy IDG
na świecie

Kanada
Niemcy
Wielka Brytania
Stany Zjednoczone
Holandia
Nowa Zelandia
Austria
Francja
Szwecja
Norwegia
Dania
Hiszpania
Węgry
Południowa Afryka


Serwisy IDG online

IDG.pl
Computerworld
NetWorld
PC World
Ranking Produktów PCW
Business Center PCW
CEO
CIO
CFO
CSO
Macworld
Digit
Kino Domowe - DVD
Kino.idg.pl
Tips & Tricks
Gamestar
IT Partner
ITpedia
Internet Standard
ZOOM
Fotografia
CyberJoy
Digital Life

  ARTYKUŁY  

PO SZCZEBLACH KARIERY  


O pożytkach płynących z renomy31 marca 2003

W Polsce rodzaj ukończonej uczelni rzadko odgrywa pierwszoplanową rolę podczas rekrutacji. Jednak przy zbliżonych kompetencjach kandydatów może wpłynąć na decyzję o zatrudnieniu. Zwłaszcza dziś, gdy pracodawcy mogą przebierać w absolwentach, wielu preferuje tych z dużych renomowanych uczelni państwowych.

Antoni Bielewicz

Narzędzia
wersja do wydruku
wyślij do znajomego
Artykuły powiązane
  • Gdzie na studia IT?
  • Potrzebna wiedza, nie marketing
  • Szkoły wyższe pod lupą

  • Do ostatniego etapu rekrutacji na stanowisko programisty-projektanta dociera trzech kandydatów. Wszyscy ukończyli studia wyższe techniczne. Mają kilkuletnie doświadczenie zawodowe. Równie dobrze poradzili sobie z testami. Dobrze wypadli podczas rozmów kwalifikacyjnych. Który zostanie zatrudniony?

    Zarysowana sytuacja jest czysto hipotetyczna, jednak podobny dylemat ma wielu menedżerów. Większość stawia na absolwentów uczelni państwowych. "Sam fakt ukończenia tej, a nie innej szkoły nie przesądza o wynikach rekrutacji. Dla nas liczą się przede wszystkim wiedza i doświadczenie kandydata. Jednak w sytuacji, gdy te są zbliżone, zwracamy uwagę na to, jaką szkołę ukończył" - mówi Joanna Jaworska, dyrektor ds. personalnych w IBM Polska. Pracownicy jej działu personalnego jednak rzadko mają okazję rozstrzygać podobne dylematy. Większość absolwentów uczelni niepaństwowych nie dociera do ostatniego etapu rekrutacji. Podobnie zresztą jest w innych firmach zachodnich, takich jak IFS czy Motorola.

    Preferowanie absolwentów państwowych uczelni po części jest konsekwencją wymagań stawianych kandydatom. Koncerny oczekują zazwyczaj kilkuletniego doświadczenia w projektach informatycznych, co od razu przekreśla szanse świeżo upieczonych absolwentów uczelni. Często premiują przy tym kandydatów z wykształceniem na kierunkach związanych z np. inżynierią oprogramowania, które są prowadzone przede wszystkim na studiach magisterskich uczelni państwowych.

    Większość po prostu preferuje kandydatów ze znanych uczelni o ustalonej, choć czasami nieco przereklamowanej renomie. Nikt z menedżerów nie odważy się powiedzieć tego wprost, jednak wielu z nich uważa absolwentów szkół państwowych za ludzi zdolniejszych, o lepszych podstawach teoretycznych, co pozwala zakładać, że łatwej przyswoją sobie wiedzę konieczną do pracy na wyznaczonym stanowisku.

    Bez egzaminów

    Limity miejsc na studiach informatycznych na 50 najpopularniejszych uczelniach państwowych
    Te różnice w postrzeganiu absolwentów wynikają przede wszystkim z niedostatków selekcji, zarówno przy przyjmowaniu na studia, jak i podczas dalszej nauki. W szkołach niepaństwowych rekrutacja przeprowadzana była często jedynie wg konkursu świadectw i rozmowy kwalifikacyjnej. Przedstawiciele szkół przyznają, że zazwyczaj trafiają do nich studenci gorzej przygotowani.

    To wpływa na poziom nauczania uczelni. Zmusza wykładowców do wolniejszej realizacji zaplanowanego materiału. Pozbawia szkoły specyficznej atmosfery, stymulującej do samodzielnego pogłębiania wiedzy, którą tak szczycą się renomowane wydziały informatyki.

    Tych wad nie rekompensuje nawet atrakcyjny program nauki, często uwzględniający najnowsze technologie, dopiero wchodzące do zastosowań biznesowych. Cóż bowiem po programie, gdy wiedza studentów nie jest potem należycie egzekwowana? "Sam mam znajomych na kilku uczelniach prywatnych. Zdają po 5, 6 egzaminów semestralnych w jeden weekend. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w żadnej z renomowanych uczelni" - śmieje się szef działu HR w dużym zachodnim koncernie informatycznym. Niższy poziom wykształcenia, a także różnice w realizowanych programach wychodzą później chociażby podczas magisterskich studiów uzupełniających. Studenci szkół niepaństwowych od pierwszej sesji borykają się z zaliczeniem przedmiotów, zdawanych często bez większych problemów przez kolegów z uczelni państwowych.



    1 2 >>>
    Dobry Pracownik wanted! 10 000 ofert pracy z kraju i z zagranicy!
    PRACA.IDG.PL - sprawdź!




    LINKI SPONSOROWANE
    Szybkie i wygodne drukowanie: drukarka Brother QL-560 za 215 zł. Zamów teraz »
    W prenumeracie na raty jeden numer PC Worlda tylko 13,90 zł zamiast 19,90 zł! Zamów dziś »
    Prenumerata MIX PC World.
    Wygodne połączenie wydań papierowych i cyfrowych
    Szczegóły »
    Książki teleinformatyczne w najlepszej cenie! Księgarnia IDG.pl zaprasza!
    Zamów kartę kredytową Banku Millennium, a otrzymasz prenumeratę PC Worlda Szczegóły »
    Prenumerata PC Worlda z DVD za darmo! Sprawdź to! »

    Warunki obsługi - Polityka prywatności
    Serwis zgodny z ASME - Regulamin - Reklama
    IDG Poland SA © Copyright 2002 - 2010 IDG Poland S.A.
    04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
    tel. (22) 321 78 00   fax (22) 321 78 88


    Więcej artykułów z działów:
    wynagrodzenia
    praca za granicą
    Ankieta
    Z jakimi oczekiwaniami wchodzisz w Nowy Rok?
    myślę, że będzie gorszy od poprzedniego
    mam nadzieję, że rynek się ożywi
    wydaje mi się, że Nowy Rok nie jest żadnym przełomem